Gdzie pojechać w Bieszczady?

Podczas planowania swojego pierwszego wyjazdu w Bieszczady miałam wątpliwości co do wyboru miejsca noclegu. Obszar Bieszczad jest dość rozległy, a odległości między poszczególnymi miejscowościami i atrakcjami na tyle duże, że w ciągu jednego dnia można poświęcić na przejazdy nawet kilka godzin, zwłaszcza jeśli nie dysponuje się własnym autem i jest się skazanym na autobusy (które, jak tego później doświadczyłam, notorycznie się spóźniają). Więc który punkt najlepiej wybrać jako swoją bazę wypadową?

Jezioro Solińskie czy górskie wędrówki?
Najpierw należy określić, co nas najbardziej interesuje: czy zwiedzanie okolicznych miasteczek, wypoczynek w okolicach Soliny czy górskie wędrówki. Ja miałam dość sporą zagwozdkę, bo interesowały mnie wszystkie opcje. Problem polega na tym, że między Jeziorem Solińskim a wejściem na szlaki jest około godziny drogi autobusem. Dlatego jeżeli interesuje Cię wyłącznie podbijanie bieszczadzkich szczytów, to nie ma sensu, żebyś miał nocleg w Solinie – i na odwrót – gdy chcesz odpoczywać nad jeziorem, nie wynajmuj noclegu w Ustrzykach Górnych. Tak więc do rzeczy: oto zwięzły i zapewne niepełny (ale własny!) spis miejscowości, z których łatwo można dostać się nad Jezioro Solińskie lub najpopularniejsze bieszczadzkie szlaki. Niektórym z wymienionych miejscowości niebawem poświecę cały wpis.

Miejscowości w pobliżu Jeziora Solińskiego:
Polańczyk, Solina, Myczków, Wołkowyja, Bukowiec

Jezioro Solińskie
Jezioro Solińskie. Panorama rozciągająca się między Myczkowem a Polańczykiem.

Wejścia na najpopularniejsze szlaki w Bieszczadach:
Cisna, Dołżyca, Smerek, Wetlina, Brzegi Górne, Ustrzyki Górne, Wołosate

Połonina Wetlińska
Widok z Połoniny Wetlińskiej.

A co ja ostatecznie wybrałam? Nocleg w Myczkowie 🙂 Miejscowość położona 20 minut drogi spacerem od miejscowości Polańczyk i około 40 minut od Jeziora Solińskiego. Plusem mojej bazy wypadowej była niewielka odległość od przystanków autobusowych, co pozwało na dojazd na szlaki, do sąsiednich miast, a nawet krajów, bo w Myczkowie znajduje się przystanek, z którego odjeżdżają autokary na wycieczki jednodniowe na Ukrainę, Słowację lub Węgry. Oczywiście wycieczka jednodniowa za granicę również widniała w planie mojej podróży w Bieszczady 🙂

Myczków jak najbardziej polecam, ale na przyszłość, gdy będę chciała podbić więcej bieszczadzkich szlaków (a już marzy mi się, żeby znowu pojechać w Bieszczady) wybiorę nocleg w okolicach Wetliny lub Ustrzyk Górnych, skąd jest blisko do wielu ważnych górskich tras.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s